Historia tego ogrodzenia liczy sobie około 40 lat. I choć jest on już wiekowy nadal stoi. Oczywiście został nadszarpnięty zębem czasu ale jak na tak wiekowy płot i w dodatku drewniany ma się całkiem dobrze. A wszystko zaczęło się tak…

Intencje budowy ogrodzenia

Pewnego razu w pewnym mieście postanowiono postawić płot. Płot ten nie miał za zadanie ochronić posesji lecz ją zasłaniać. No chyba że miał on ochraniać nasze oczy przed nieciekawym, mało estetycznym widokiem. Tym nieciekawym widokiem były ogródki działkowe które z czasem ich użytkownicy zamieszkali.

Okolice słynnego płotu

Wspominane ogrodzenie postawiono aby zakryć to czego nie powinno być widać. Taka decyzja spowodowana była lokalizacją owych ogródków działkowych. To mini osiedle bowiem położone jest wśród jednego z najbardziej reprezentatywnych miejsc miasta w dodatku przy jednej z głównych alteri miasta. Czyli było tam gdzie nie powinno być bo nie pasowało do otoczenia.

Obecny stan ogrodzenia

Od czasu budowy ogrodzeniem nikt się nie interesował. Tak jak je postawiono tak stoi do dziś. Przez lata zarastał, w niektórych miejscach znikał zupełnie, w innych ktoś sumiennie dobijał nowe klepki tam, gdzie pojawiły się dziury. Teraz z zielonego płotu zostało już niewiele. Ginie i pojawia się wśród zarastających go krzaków. Na szczęście w oddali jest inna atrakcja więc na ogrodzenie mało kto zwraca uwagę. Poza tym ogrodzenie choćby nie wiem jak wysokie nie spowoduje że problem ogródków zniknie one dalej tam będą tyle że ukryte za wielkim ogrodzeniem.